niedziela, 24 stycznia 2016

Mój (Nie)Zwykły dzień : łyżwy, zakupy i kino = idealny, wolny dzień :)

Pora na kolejną seria wpisów na blogu, całkowicie lifestyle'ową. Mój dzień zwykły jak i niezwykły, przygody, wycieczki i codzienność.  W końcu, każdy dzień jest inny i wyjątkowy oraz w każdym dniu jest coś co można mile wspominać i za co dziękować :)

Mój  (nie)zwykły dzień
22.01.2016r.
Łyżwy, zakupy i kino = idealny, wolny dzień :)




Piątek był moim  dniem wolnym. Wyspałam się za wszystkie czasy, posprzątałam mieszkanie i pozwoliłam sobie na późne leniwe śniadanie w piżamie. 11:00, jajecznica z pomidorem, wafle ryżowe i zielona herbata :) Do tego piękny zapach tulipanów. Uwielbiam tulipany! 


Po śniadaniu, wkońcu przyszła wyczekiwana paczka. Idealny prezent na dobry początek dnia. Karmelowe "Timberki" za całe 39.99zł z Butik :) Takiej okazji nie mogłam przegapić. Mimo obaw o jakość, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że są wygodne, ciepłe, nie ślizgają się i nie przemakają :)




W południe, Wojtek przygotował niespodziankę- ŁYŻWY !! Mam najcudowniejszego narzeczonego na świecie. Kocham łyżwy, a w tym roku jeszcze nie miałam okazji rozkoszować się jazdą. Lodowisko już jest otwarte u Nas w mieście, wiec na pewno częściej, jeśli tylko czas pozwoli, będziemy je odwiedzać :)


Niestety dostałam w wypożyczalni okropne łyżwy które były niestabilne, źle leżały na nodze i nie pozwalały na szybką jazdę czy slalomy :) Zazwyczaj biorę figurówki, jednak tym razem trafiły mi się łyżwy hokejowe:( Mimo niedogodności, radość z jazdy i wspólnego, aktywnego spędzania czasu była tak ogromna, że przyćmiła je. A to najważniejsze :)


Po łyżwach pora na zakupy. Wyprzedaże zimowe osiągnęły punkt kulminacyjny i ceny naprawdę są najniższe, wiec nie ma na co czekać :) Co upolowałam ?
W Croppie: Ciepłe kurtki narciarskie, moja (za całe 69,99zł :D ) i Wojtka (119,99zł) - i jak tu nie kochać wyprzedaży .

W Reserved: dla mnie klasyczny, czarny sweterk, jeansy High Waisted i komplet pasków do spodni , a dla Wojtka: 2 swetry, koszulke i bokserki. Dzięki wyprzedażą i bonom pracowniczym (dzięki Bogu za nie :D) za całe zakupy zapłaciliśmy 120 zł :) Takich okazji nie można było przegapić :)


Jak zawsze na zakupach, obowiązkowo przerwa na cappuccino z McDonalds. Z reguły omijam fast foody szerokim łukiem, ale kawe z Maca uwielbiam. Oczywiście bez cukru. Taka mała przyjemność ;)


Na obiad wybrałam najzdrowszą opcje jaka mogłam w całej galerii: Jedzenie na wagę. Padło na sałatkę grecką i ziemniaka zapiekanego z serem i szpinakiem, do tego świeżo wyciskany sok z marchwi. Całkiem smaczny wybór, chociaż na kolana nie powalało :)

Po późnym obiedzie, przyszła pora na kino. Wybraliśmy się na "Nienawistną ósemkę" Tarantino. Początek trochę się dłużył i miałam obawy, że będę się nudzić, ale był to strzał w dziesiątkę! Film trzymał w napięciu, było dużo zwrotów akcji, zawirowań, a zakończenie było zaskakujące i niespodziewane. Naprawdę polecam wszystkim.


Na film, zamiast tłustego kinowego popcornu wybrałam coś lżejszego. Wafelki ryżowe o smaku maślanego popcornu. Pyyychotka! Może nie są do końca zdrowe, ale zdecydowanie są lepszą i mniej kaloryczną alternatywą dla popcornu. Idealne jako przekąska do chrupania. W dodatku cała paczka ma tylko 200 kcal! Nie mogłam się nie skusić.

Po całym aktywnym dniu pełnym wrażeń, można było spokojnie wrócić do domu :)

To był zdecydowanie udany dzień :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz