niedziela, 26 kwietnia 2015

Najtrudniejszy pierwszy krok. Początki blogowania.

Pierwszy wpis jest najtrudniejszy, ale od czegoś trzeba zacząć. Dziś tylko wpis wprowadzający. Uff... Bez dłuższego wstępu i przeciągania tej chwili ...

Jestem Maja. 24 letnia maniaczka zdrowego stylu życia, która z uporem walczy o "lepsze Ja". Zbliża się termin, w którym odbędzie się najważniejszy dzień w moim życiu : wyjdę za mąż. 400 dni - tyle daję sobie na osiągnięcie wymarzonej figury i wdrożenie w 100% zdrowego stylu życia, by 4 czerwca 2016 r. z dumą ubrać wymarzoną suknie ślubną i zachwycić narzeczonego jak i siebie samą :) Odliczanie zaczynam dokładnie od 1 maja! Ale teraz już chcę zacząć przygodę z blogowaniem i przygotować się do tego wyzwania.


Niedawno wywróciłam swoje życie do góry nogami, zrobiłam totalna rewolucję i podjęłam pierwsze kroki, które mam nadzieje, ułatwią mi realizację celu, osiągnięcie szczęścia, harmonii i idealnej sylwetki:

  1. Zapisałam się na studia, kierunek "Dietetyka" (1rok)- od kilka lat to moja pasja i wiem że chcę pracować w zawodzie, jak i jestem przekonana że będzie to pomocne również dla mnie w pracy nad sobą i swoją sylwetką
  2. Zapisałam się na kurs trenera pilates- godziny treningów dziennie jak i praca nad własnym ciałem to jest to co tygryski lubią najbardziej (jutro pierwsza sesja!!!!)
  3. Założyłam stronę na facebooku i blog.

Dwa pierwsze punkty przyszły mi z niesamowita łatwością, nad blogiem zastanawiałam się trochę dłużej. Uwielbiam pisać, uwielbiam nowiki dietetyczne i fitnesowe, nowe ćwiczenia, przepisy, porady, ale z drugiej strony to trudny orzech do zgryzienia i ciężka praca. Jednak okrągła liczba która dzieli  mnie od powiedzenia "TAK" zmobilizowała mnie do podjęcia tego wyzwania. Poprowadzę ten blog, który pomoże mi działać skuteczniej, nie poddawać się i osiągnąć cel. Pragnę dzielić się moją codzienną walką, osiągnięciami, motywować siebie i Was oraz publikować sprawdzone przepisy, ćwiczenia, jak i porady dotyczące ślubnych przygotowań. Wiem, że pomoże mi to działać skutecznie i nie odpuszczać w trudnych chwilach!

Wiem, że nie będzie łatwo, wiem że mogą zdarzyć się potknięcia, ale wiem też że dam radę i z pomocą bloga, jak i z Waszą pomocą uda mi się osiągnąć postawione cele, jak i prowadzić bloga, który motywuje do walki również innych.
Tak więc zaczynamy przygodę z blogowaniem. Więcej o celach, planach, wyzwaniach i realizacji, już niebawem, w kolejnym wpisie.

Najtrudniejszy pierwszy krok, na szczęście już jest za mną, teraz będzie tylko łatwiej. Taką mam nadzieję :)



P.S.  Facebookowa strona już działa od kilku dni, więc serdecznie zapraszam po codzienną dawke motywacji KLIK

1 komentarz:

  1. dla mnie rowniez zblizajacy sie slub stal sie motywacja do zalozenia bloga. ja mam troszeczke wiecej czasu bo do pazdziernika 2016;p zycze nam obu POWODZENIA!! :)

    OdpowiedzUsuń