czwartek, 3 marca 2016

Luty w zdjęciach

Zauważyłam że zaniedbuje bloga na rzecz fanpage'a, właśnie przez to że na facebooku umieszczam więcej wpisów o mnie o moim dniu, codziennym jedzeniu czy ćwiczeniach. Chcę te treści również przenieść tutaj. Chcę by ten blog pozostał jak dotąd w głównej mierze o tematyce fitnesowo-dietetyczno-przepisowej, ale również chcę wpleść w niego zwykłe posty lifestylowe ;) Mam nadzieję że taka forma również Wam się spodoba!

"LUTY W ZDJĘCIACH"


Rozdawanie zaproszeń, mimo że męczące, może być wielkim funem i okazją do wspólnego spędzenia czasu. Wycieczka z początku miesiąca, była zdecydwanie w 100% udana :)


Pudding chia to zdecydowanie mój ulubieniec miesiąca! Na zimno, na ciepło, z mlekiem, z owocami lub z koktajlem. Idealne, lekkie śniadanie, które równocześnie dodaje energii na cały poranek :)

Film "Co Ty wiesz o swoim dziadku? " to lekka i przyjemna komedia. Humor dość prymitywny, ale jest to idealny "odmóżdżacz" po ciężkim dniu. Polecam każdemu :)

Kwiaty, kwiaty, kwiaty! Dla mnie to najlepszy prezent ! Oczywiście od najlepszego narzeczonego :) Kocham róże i tulipany- to jedne z moim ulubionych kwiatów. Mieszkanie, w którym są kwiaty jest jakby bardziej przytulne i ciepłe. A kawa, gdy na stole jest wazon z kwiatami, jakby lepiej smakuje <3

Odkrycie tego miesiąca: Cisowianka silnie gazowana w szklanej butelce i baton "Raw Energy" o smaku kokosowym. Istny raj na ziemi !!

Luty to oczywiście Walentynki. Wpis o dwóch odsłonach moich walentynek jest na blogu. Kraków z ukochanym 12 lutego oraz cały dzień błogiego lenistwa 14 lutego, czyli 2 dni idealnych walentynek! 

Trening. Z nim było różnie: raz był ostry zajazd na siłowni, raz lekki trening w domu, a raz w ogóle go nie było. Jednak najważniejsze, że aktywność była! No i odkurzyłam starą, dobrą agrafkę :)


W końcu zmobilizowałam się do zakupu kolorowanek dla dorosłych. Idealne na odstresowanie lub nudny wykład na uczelni. Jest we mnie trochę dziecka i lubię takie malowanki :)

Krem Eveline na "pierwsze zmarszczki", który podsunęła mi Pani w drogerii. Nie wiem czy wyglądam tak staro, ale skorzystałam i nie żałuje. Krem świetnie nawilża i nadaję się na noc jak i na dzień. Jest idealną bazą pod podkład :)

I na koniec moja mordka :) Nie był to dobry miesiąc jeśli chodzi o dietę, mimo to był to bardzo pozytywy miesiąc. Dał mi dużo powodu do uśmiechów i radości, a to najważniejsze. Pod koniec lutego udało mi się wejść w rytm diety i regularnych treningów. Do ślubu mniej niż 100 dni, więc teraz daje czadu na całego: dietetycznie, fitnessowo i ślubnie! 

Oby marzec był tak samo pozytywny ! 
Oby marzec był lepszy dietetycznie i ćwiczeniowo!
Marzec na pewno będzie lepszy, już ja się o to postaram!

Udanego Marca <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz