Zajęcia Pole Dance czyli tzw taniec na rurce, staję się coraz popularniejszą formą aktywności fizycznej. Jednak to co nowe i nieznane budzi wiele pytań. Sporo kobiet, gdzieś usłyszało o zajęciach i chciałoby zacząć ćwiczyć, jednak mają opory, gdyż nie wiedzą na czym zajęcia polegają i "czy sobie poradzą". Postaram się na kilka najczęstszych pytań (które sama przed pierwszymi zajęciami zadawałam) odpowiedzieć.
1. Czy chodząc na zajęcia Pole Dance schudnę?
Podczas zajęć spala się sporo kalorii i pobudza metabolizm. Z każdymi zajęciami trenujemy cięższe figury, potrzebujemy więcej siły i w efekcie spalamy jeszcze więcej kalorii. Pole dance w połączeniu ze zdrową dietą oraz innym treningiem cardio, pozwala schudnąć, ujędrnić ciało i pozbyć się cellulitu.
2. Czy muszę być rozciągnięta by zacząć chodzić na zajęcia?
Nie. Jest mało figur które wymagają pełnego szpagat czy wygięcia pleców. Cała masa pozycji pozwala na znalezienie takich które najlepiej nam wychodzą. Poza tym na zajęciach systematycznie się rozciągamy, więc nawet osoby dotychczas "sztywne", będą z zajęć na zajęcia stawały się coraz bardziej gibkie. Systematyczność czyni cuda.
3. W czym należy ćwiczyć?
Na pierwsze zajęcia wystarczą krótkie spodenki i top. Z czasem jednak będziemy potrzebować większej "nagiej" powierzchni ciała, wtedy warto zainwestować w biustonosz sportowy i ultrakrótkie szorty sportowe. Wszystko po to by nie ślizgać się na rurce.
4. Czy na rurkę przychodzą tylko chude i zgrabne dziewczyny?
Absolutnie nie. Na zajęcia przychodzą różne osoby: wysokie, niskie, grube, chude, młode i starsze. Najważniejsze są chęci i to by nie poddawać się po pierwszych niepowodzeniach. Patrząc nawet na mnie widać, że osoba mająca większy tyłek może iść na zajęcia , robić postępy, oderwać dupsko ponad ziemie i czerpać radość z treningu.
5. Czy na zajęciach grożą nam kontuzję?
Jak w każdym sporcie, tak i w pole dance zdarzają się kontuzję. Trzeba uważać, by nie zrobić sobie krzywdy, jednak na sali zawsze jest instruktor, który pomaga i asekuruje przy trudniejszych figurach. Najbardziej jesteśmy narażeni na siniaki i obtarcia, jednak po jakimś czasie skóra i ciało się przyzwyczaja, więc z treningu na trening będą pojawiały się rzadziej.
6. Czy na zajęciach uczymy się tańca rodem z klubów Go Go?
Nie, nie, nie. Owszem uczymy się płynnych ruchów, wykonywania ich z gracją i seksapilem, jednak nie są to tańce z nocnych klubów. Na treningu na pierwszym miejscu są figury, w które wkłada się mnóstwo siły i to nad nią głównie pracujemy.
mnie właśnie zawsze interesowało 4 pytanie, bo boję się, że rura mnie po prostu nie wytrzyma :)
OdpowiedzUsuńSpokojnie ;) ja też mam kilka kg więcej i śmigam bez problemu (no teraz bez problemu bo poczatek był ciężki ) :) warto spróbować i przekonać się jak duża frajdę daje rura :)
Usuń