piątek, 18 grudnia 2015

Jak nie przytyć w święta.

Święta to czasu radości, miłości, zadumy oraz spędzania czasu z bliskimi- niestety przeważnie siedząc przy stole uginającym się od tłustych, pełnych cukry i kalorii potraw. Jak cieszyć się świętami i dobrym jedzeniem, a jednocześnie nie przytyć w święta? Zdradzę Wam kilka trików :)



1. Nabierz raz 
Gdy na przeciw stoi 12 potraw łatwo przesadzić z ilością, dlatego nałóż tylko raz na talerz (na 1 talerz, nie kilka :) ), ale wszystkiego po trochu; zamiast pół talerza ziemniaków- łyżkę, zamiast 2 kawałków różnych ryb czy mięs, po pół kawałka, zamiast 10 pierogów 2. W ten sposób wszystkie potrawy znajdą się za jedym razem na twoim talerzu, spróbujesz wszystkiego, a jednocześnie nie przesadzisz z ilością.

2. Jedz na mniejszym talerzu
To sprawdza się zawsze i wszędzie. Z mniejszego talerza automatycznie zjesz mniej (nawet gdy poprosisz jednak o dokładkę.) Będąc w domu od razu przygotuj dla siebie mniejszy talerz, a będąc w gościach nie bój się o niego poprosić. Jeszcze nikt z rodziny i znajomych nie wyśmiał mnie gdy o niego poprosiłam, a oszczędza to przejedzenia i późniejszego poczucia winy. 


3. Wstawaj od stołu
Po zjedzonym posiłku wstań od stołu choćby na chwilę. Pomóż sprzątać po kolacji, wyjdź z psem lub po prostu przejdź się do drugiego pokoju- chodzi o sam moment wstania i odejścia od stołu. W ten sposób mózg dostanie sygnał że posiłek się skończył i szybciej poczujesz uczucie sytości oraz brak ochoty (i miejsca w brzuchu) na dalsze jedzenie (przynajmniej na jakiś czas).  Poza tym jeśli siedzisz cały czas i patrzysz na pyszności, ciężej jest przestać jeść.


4. Bądź aktywny
To, że są święta i można poleniuchować, nie znaczy że trzeba leżeć cały dzień do góry brzuchem. Oczywiście nikt nie zmusza, by w święta porzucać rodzinę i lecieć na siłownie (chociaż czemu nie?:) ) , jednak z pewnością uda ci się wygospodarować chociaż chwilę na ćwiczenia. Spróbuj skakanki, tabaty lub interwałów- wystarczy 15 minut, by spalić choć 1 kawałek ciasta. Jeśli jednak naprawdę postanowiłeś nie ćwiczyć w święta w ogóle postaw na lekką aktywność: namów rodzinę na spacer, bitwę na śnieżki (o ile śnieg nam dopiszę :D ) albo wspólną grę w kinekta/wii itp. Ruszysz siebie oraz swój metabolizm, a przy okazji spędzisz więcej czasu z rodziną ciesząc się świątecznym klimatem i migającymi światełkami powieszonymi w całym mieście. 

5. Przygotuj lżejszą wersje tradycyjnych potraw
Najprostsze co możesz zrobić to odchudzić świąteczne potrawy. Zamiast majonezu do sałatek użyj jogurtu greckiego, zamiast cukru do ciasta użyj stewii lub ksylitolu, zamiast śledzia w oleju czy śmietanie zrób w occie, zamiast smażonej ryby zrób grillowaną lub pieczoną w piekarniku. Niby małe zmiany, ale zrobią ogromną różnicę. Twoja sylwetka Ci podziękuję.



6. Uważaj na ukryte kalorie
Nie zdajemy sobie często nawet sprawy ile kalorii ma kieliszek wina, kubek grzanego piwa, kompotu czy ta pyszna cynamonowo-piernikowa kawa z pianką i bitą śmietaną w świątecznym kubku.  Te pyszne napoje to istne bomby kaloryczne, które niestety, często nie dają uczucia sytości. Na deser wybraliśmy tylko 1 kawałka, bo nie chcemy przytyć i popijamy go pyszną, lekką kawką, o której wspomniałam wcześniej, a prawda jest taka że pochłaniamy tyle kalorii jakbyśmy zjedli dodatkowy kawałek ciasta. Uważajcie, więc na płynne kalorie. Jeden kieliszek wina czy grzanego piwa nie spowoduje że tyłek nam urośnie, ale już 3, przez 3 dni, mogą się do tego przyczynić.


7. Zwolnij
Jedz pomału i delektuj się kęsem każdej z potraw. Szybciej poczujesz uczucie sytości i automatycznie zjesz mniej. Nie ma co się śpieszyć i pochłaniać widelec za widelcem kolejne potrawy. Pomyśl, odpuszczasz trochę dietę, decydujesz się na kawałek pysznego ciasta i pochłaniasz je naraz. Nawet nie zdążysz poczuć smaku i nacieszyć się tą pysznością. W efekcie poczujesz niedosyt i sięgniesz po kolejny kawałek lub kilka kolejnych, co niekoniecznie może się skończyć dobrze. 

8. Pij dużo wody
Przed posiłkiem napij się szklanki wody, lub dwóch- najlepiej gazowanej. Prosty trik, który pozwoli oszukać trochę żołądek. Dużo pijesz= zapychasz żołądek=mniej zjesz, bo dużo się nie zmieści. Proste i skuteczne :)

9. Nie bądź dla siebie surowy
A jeśli już postanowiłeś, że w święta nie odmówisz sobie niczego - smacznego :) Jedz, pij i ciesz się świętami, bo są one tylko raz w roku. Jeśli cały rok jesteś aktywny oraz jesz zdrowo i dietetycznie, to 3 dni nie zrobią z Ciebie grubaska i nie zepsują tego nad czym pracowałeś przez cały rok. Pod warunkiem, że nie przeciągniesz świątecznej wyżerki, aż do sylwestra. Po świętach wróć do swojej normalnej diety i wszystko wróci do normy :)


Wesołych,  rodzinnych, smacznych i "chudych" świąt <3

1 komentarz:

  1. super rady, chociaż w mojej rodzinie numer z mniejszym talerzem by nie przeszedł - musiałabym tłumaczyć po co, a potem byłoby to tematem na kilka kolejnych godzin :D

    OdpowiedzUsuń