
Zaczynając uzupełniać swój Happy Planner na 2016 roku, podsumowanie roku 2015 zostawiłam na sam koniec. Dlaczego? Bo nic nie osiągnęłam! Dokładnie tak o sobie myślałam jeszcze na początku grudnia. Nie chciałam przyznać się przed sobą do swoich porażek i braku rezultatów i co gorsza jeszcze zapisać to na papierze.
Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Raz się żyje, pomyślałam, i zaczęłam uzupełniać rubrykę "Podsumowanie".
Ile zdziwienia i radości było, gdy przypominałam sobie cały rok 2015r. Nagle okazało się że osiągnęłam znacznie więcej niż myślałam i nawet spełniłam kilka marzeń.

Co przyniósł mi 2015 rok?
- w końcu po wielu mękach i próbach udało mi się uzyskać wyższe wykształcenie z Zarządzania.
- ukończyłam kurs instruktora pilates, co było moim marzeniem
- odważyłam zapisać się na (kolejne) studia, związane z moją pasją. Tak studiuje dietetykę :)


- założyłam bloga, który tak mnie wciągnął, że już nie potrafię bez niego żyć. A i o dziwo, ktoś mnie czyta i docenia. Marzenie się spełniło <3
- zaczęłam myśleć pozytywnie, żyć pozytywnie, doceniać to co mam i co osiągnęłam oraz dziękować za to wszystko.
- docenienie rodziny, zdrowia i życia


- mimo wielu przeciwności znalazłam pracę, która mimo że czasem ciężka i może wypłata nie jest zbyt duża, sprawia mi radość


- zaplanowanie wesele i realizacja wielu jego aspektów

Nad czym muszę popracować, bo zabrakło tego w 2015r. ?
- systematyczność (głównie w diecie i treningach)
- zdrowa i trwała utrata wagi
- nieodpuszczanie gdy jest ciężko, tylko walczenie jeszcze mocniej
- odwaga, by spełniać marzenia i walczyć o nie
- oszczędzaniem (ojj z tym mam odwieczny problem :) )

Myślę, że dam radę! Baa... na pewno dam radę ;) Rok 2016 to będzie mój rok !!! Mam zamiar wykorzystać go co do dnia i godziny oraz realizować konsekwentnie cele i w końcu odważyć się spełniać marzenia :) Już nie mogę się doczekać.
2016 roku! Gotowa, czekam na Ciebie z
niecierpliwością !!!
niecierpliwością !!!
💜
💜✌✌💛💛

Jak już znajdziesz sposób na oszczędzanie to koniecznie daj mi znać! W zamian pokibicuję Ci w nabieraniu odwagi ;)
OdpowiedzUsuń